RSS
wtorek, 20 października 2009
Zajęcie na zimowe wieczory

Jest coś w zimie co mi się bardzo podoba. Nie, nie jest to śnieg. Nie jestem też miłośniczką siarczystych mrozów. Na nartach również nie jeżdżę. Jest jednak jedna rzecz która powoduje, że na myśl o zimie uśmiech pojawia mi się na twarzy.

Wieczory. Długie zimowe wieczory. Wolny czas. Nie powiem, lato jest piękne. Długie spacery do późna. Zapachy kwiatów, obserwowanie nieba do późnych godzin. Zimą tego nie ma. Zima zagania do domu, przed kominek, do płomieni. Zmusza człowieka żeby usiadł. I przeznaczył czas na... na ten milion rzeczy, które w ciągu roku nie miał czasu.

Oczywiście wisieńką na torcie zimowych wieczorów jest magiczny element jakim jest kominek. Owszem, coraz bardziej popularny w naszych domach, ale w dobie kiedy instalujemy piece i kotły przede wszystkim energooszczędne, wydajne i wygodne, nie każdy decyduje się na kominek w domu.

A kominek to jest coś. Mam dwa wygodne fotele, w które lubię zapaść, niewielki stolik żeby postawić duży kubek kawy. I wtedy mam czas wziąć się za te wszystkie piękne rzeczy, za którymi zdążyłam sie stęsknić przez aktywną część roku.

Panie i Panowie, zbliża się Zima. Pani Zima :-)

00:52, fastkroliczek
Link Dodaj komentarz »